Blog / Artykuł
Upadłość JDG Nowy Start Poradnik

Upadłość konsumencka byłego przedsiębiorcy. Nowy start bez długów

Zamknąłeś firmę z długami? Sprawdź, jak upadłość konsumencka pozwala umorzyć długi z działalności gospodarczej (ZUS, US, kredyty). Procedura krok po kroku.

Czas czytania: 10 min Konsultacja
Upadłość konsumencka byłego przedsiębiorcy. Nowy start bez długów

Najważniejsza zasada:

Aby skorzystać z uproszczonej upadłości konsumenckiej, musisz zamknąć działalność gospodarczą (wyrejestrować z CEIDG) dzień przed złożeniem wniosku.

Prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej (JDG) to życie na krawędzi. Odpowiadasz za długi firmy całym swoim majątkiem prywatnym – domem, samochodem, oszczędnościami życia. Gdy biznes upada, długi zostają z Tobą, często na lata.

Czy to oznacza dożywocie w pętli zadłużenia? Nie. Polskie prawo daje Ci "drugą szansę". Rozwiązaniem jest upadłość konsumencka byłego przedsiębiorcy. To procedura, która pozwala legalnie wyzerować licznik i zacząć od nowa.

W tym poradniku dostajesz konkretną mapę: kiedy to ma sens, jak wygląda procedura, czego spodziewać się po syndyku i sądzie oraz jak przygotować dokumenty tak, aby uniknąć typowych błędów, które wydłużają sprawę.


Upadłość konsumencka a upadłość przedsiębiorcy – różnice w praktyce

To częsty punkt nieporozumień. Były przedsiębiorca składa wniosek jako konsument, ale długi mogą pochodzić z działalności.

Obszar Upadłość konsumencka (po zamknięciu JDG) Upadłość przedsiębiorcy (gdy firma działa)
Warunek startu Musisz formalnie zamknąć działalność Działalność jest aktywna (lub została zakończona, ale wniosek dotyczy przedsiębiorcy)
Cel Oddłużenie osoby fizycznej Likwidacja masy upadłości przedsiębiorcy + rozliczenia
Ciężar formalności Zazwyczaj mniejszy Zazwyczaj większy
Największe ryzyko błędu Niewykazanie wszystkich długów/majątku Błędy w dokumentach firmowych i rozliczeniach

Dla kogo to rozwiązanie ma sens?

Upadłość konsumencka byłego przedsiębiorcy jest szczególnie sensowna, jeśli: * firma już nie działa i nie planujesz jej "reanimować" w najbliższym czasie, * długi są realnie nie do spłaty w rozsądnym horyzoncie (odsetki rosną szybciej niż Twoje możliwości), * masz stabilny dochód (etat, zlecenie, działalność nie wchodzi w grę) lub szansę na dochód – bo sąd zwykle ustala plan spłaty, * egzekucje komornicze zjadają Twoją pensję i nie widzisz końca.

To nie jest rozwiązanie "dla każdego". Jeżeli biznes da się uratować (ma klientów i marżę, a problemem są stare zobowiązania), często lepszą drogą jest restrukturyzacja. Upadłość konsumencka to scenariusz, gdy firma jest zamknięta, a Ty chcesz odzyskać życie finansowe jako osoba prywatna.


Krok 0: Zostań Konsumentem

To kluczowy moment. Aby skorzystać z procedury konsumenckiej (która jest tańsza, szybsza i prostsza niż upadłość przedsiębiorcy), musisz formalnie przestać nim być. Wymagane jest wyrejestrowanie działalności gospodarczej z CEIDG. Już następnego dnia po wykreśleniu składasz wniosek jako osoba fizyczna (konsument), nawet jeśli 100% Twoich długów pochodzi z zamkniętej firmy.

Uwaga: Nie wystarczy zawieszenie działalności. Musi być ona trwale zamknięta.


Co daje upadłość konsumencka?

Celem procedury nie jest pognębienie dłużnika, lecz jego oddłużenie. Skutkiem udanej upadłości jest umorzenie zobowiązań wobec: * Banków (kredyty firmowe i prywatne). * Firm pożyczkowych i windykacyjnych. * Kontrahentów i dostawców. * ZUS i Urzędu Skarbowego (tak, zaległe składki i podatki z działalności też znikają!).

Czego nie umorzy sąd? * Alimentów. * Grzywien sądowych i mandatów karnych. * Odszkodowań za umyślne wyrządzenie szkody.

Ważne: Kluczowa jest uczciwość i kompletność. W upadłości nie wygrywa ten, kto "sprytnie schowa" długi lub majątek, tylko ten, kto potrafi je rzetelnie opisać i wykazać, że faktycznie nie jest w stanie spłacać zobowiązań.


Co z majątkiem i codziennym funkcjonowaniem?

Najwięcej lęku budzi nie sama decyzja, tylko pytanie: "Czy zostanę z niczym?". Poniżej najważniejsze zasady w praktyce (uproszczone):

Temat Co zazwyczaj się dzieje Co warto wiedzieć
Konto bankowe Może zostać objęte czynnościami syndyka Warto przygotować się na przejściowe utrudnienia w płatnościach
Wynagrodzenie Część może trafiać na plan spłaty Sąd patrzy na realne koszty utrzymania i możliwości zarobkowe
Mieszkanie/dom Jeśli jest sprzedawane, dostajesz środki na najem na określony czas Celem nie jest wyrzucenie na bruk, tylko uporządkowanie sytuacji
Samochód Może zostać sprzedany, jeśli ma istotną wartość Im bardziej jest "narzędziem do pracy", tym ważniejsza argumentacja i dokumenty
Rzeczy codzienne Przedmioty zwykłego użytku są co do zasady chronione Upadłość nie polega na zabieraniu podstawowych sprzętów domowych

Ta tabela nie zastępuje porady prawnej, ale dobrze pokazuje, że upadłość to proces porządkowania finansów – a nie karna konfiskata wszystkiego, co masz.


Procedura Krok po Kroku (Oś Czasu)

1. Złożenie wniosku

Opisujesz swoją sytuację: dlaczego firma upadła (choroba, utrata kontraktu, zatory płatnicze), listę długów i spis majątku. W obecnym stanie prawnym nie musisz na starcie udowadniać, że upadłość jest "niezawiniona" – sąd analizuje to szerzej na etapie planu spłaty.

Co jest najważniejsze we wniosku? * kompletna lista wierzycieli (także "wstydliwych" i tych, o których wolisz zapomnieć), * realny obraz dochodów i kosztów życia, * spójna historia: jak doszło do niewypłacalności (bez mitologizowania, ale i bez przemilczeń).

2. Ogłoszenie upadłości (Postanowienie Sądu)

Sąd wydaje postanowienie. To moment przełomowy: * Komornik wstrzymuje działania (egzekucje są umarzane). * Odsetki przestają rosnąć. * Syndyk przejmuje zarząd nad Twoim majątkiem.

3. Likwidacja majątku

To najtrudniejszy etap. Syndyk sprzedaje Twój majątek (mieszkanie, auto, działkę), by spłacić część wierzycieli. * Co jeśli nie mam majątku? Nic. Upadłość można ogłosić nawet, gdy dłużnik nie ma ani grosza. Wtedy ten etap jest pomijany. * Co z mieszkaniem? Jeśli syndyk sprzeda Twój dom, otrzymasz z tej kwoty środki na wynajem innego mieszkania na okres 12-24 miesięcy. Nie zostajesz na bruku.

4. Plan Spłaty Wierzycieli (PSW)

Po likwidacji majątku sąd ustala plan spłaty reszty długów. Plan jest dostosowany do Twoich możliwości zarobkowych, a nie wysokości długu. * Sąd ustala np.: "Będziesz płacić 500 zł miesięcznie przez 3 lata". * Reszta Twoich zarobków zostaje u Ciebie na życie. * Plan trwa zazwyczaj 36 miesięcy (jeśli upadłość była niezawiniona) lub do 84 miesięcy (jeśli celowo doprowadziłeś do niewypłacalności).

Jak sąd patrzy na ratę? Najprościej: dochód – niezbędne koszty utrzymania = kwota, którą realnie można przeznaczyć na spłatę. Kluczowe jest rzetelne pokazanie kosztów (czynsz, media, leki, dojazdy, utrzymanie dzieci).

5. Oddłużenie (Finał)

Po wykonaniu ostatniej raty planu, sąd wydaje postanowienie o umorzeniu pozostałych zobowiązań. Jesteś wolny. Możesz legalnie zarabiać, brać kredyty i budować majątek od nowa.


Jak przygotować się do wniosku? (Checklista)

Im lepiej przygotujesz dokumenty, tym mniej nerwów i poprawek. Przygotuj: * listę wierzycieli i kwot (kapitał, odsetki, koszty) – nawet jeśli nie masz pełnych danych, wpisz to, co wiesz, * umowy kredytowe/leasingowe i korespondencję windykacyjną, * zestawienie dochodów z ostatnich miesięcy (umowy, PIT, wyciągi), * zestawienie stałych kosztów życia (czynsz, media, dojazdy, leczenie, dzieci), * listę majątku (nieruchomości, auto, sprzęt, oszczędności) wraz z realną wartością rynkową, * opis przyczyn niewypłacalności (krótko, rzeczowo, bez emocjonalnych tyrad).

Jeśli czegoś nie masz, nie panikuj – lepiej opisać brak dokumentu i jego przyczynę, niż udawać, że temat nie istnieje.


Najczęstsze błędy, które psują sprawę

  1. Pomijanie długów lub wierzycieli – "bo i tak się nie dowiedzą" to najgorsza strategia.
  2. Zaniżanie dochodów lub zawyżanie kosztów – niespójności wychodzą w toku postępowania.
  3. Niejasna historia zadłużenia – brak logicznego opisu, skąd wziął się problem i dlaczego nie da się go już odwrócić.
  4. Chaos w majątku – brak listy, brak wartości, brak dokumentów.
  5. Działania na krótko przed wnioskiem bez uzasadnienia – np. sprzedaż składników majątku "po znajomości" budzi pytania i ryzyka.

Mity o Upadłości

MIT: "To wstyd na całe życie"

Upadłość jest narzędziem prawnym do wyjścia z niewypłacalności. W praktyce to często jedyny sposób, aby odzyskać kontrolę i wrócić do normalnego życia finansowego.

MIT: "Zabiorą mi wszystko, nawet lodówkę"

Syndyk zajmuje majątek o istotnej wartości. Rzeczy osobiste i typowe wyposażenie domu, potrzebne do codziennego funkcjonowania, co do zasady nie są celem postępowania.

MIT: "Nie będę mógł pracować"

Możesz pracować normalnie. Upadłość nie oznacza zakazu zarobkowania – przeciwnie, stabilny dochód zwykle ułatwia ułożenie realnego planu spłaty.

MIT: "Nigdy więcej nie założę firmy"

Po zakończeniu procedury możesz wrócić do działalności. Najważniejsze jest to, aby wcześniej domknąć proces i nie powtarzać błędów, które doprowadziły do zadłużenia.


FAQ – pytania, które padają najczęściej

Czy muszę mieć majątek, żeby ogłosić upadłość? Nie. Upadłość można ogłosić również wtedy, gdy nie posiadasz wartościowego majątku. Wtedy etap likwidacji jest ograniczony, a sednem sprawy staje się plan spłaty i oddłużenie.
Czy komornik przestanie działać od razu? Po ogłoszeniu upadłości egzekucje co do zasady są umarzane, a ciężar prowadzenia sprawy przechodzi na syndyka. W praktyce oznacza to zatrzymanie "spirali" zajęć i narastania kosztów.
Czy mogę zostać na etacie podczas postępowania? Tak. Stabilny dochód pomaga – ważne, żeby był rzetelnie wykazany, a koszty utrzymania opisane uczciwie. Sąd patrzy na Twoje realne możliwości, nie na wysokość długu.
Co jeśli długi wynikły z nieudanej firmy, a nie z "rozrzutności"? To bardzo częsty scenariusz. Kluczem jest opisanie okoliczności: zatory płatnicze, utrata kontraktu, choroba, spadek sprzedaży. Sąd ocenia okoliczności szerzej, ale podstawą jest spójny i prawdziwy opis.

Czy warto?

Jeśli masz długi rzędu 200-300 tys. zł, brak majątku i zarabiasz średnią krajową, komornik będzie zajmował Ci pensję do końca życia, a dług przez odsetki nigdy nie zmaleje.

Upadłość konsumencka to trudna decyzja, bo wiąże się z utratą majątku i publiczną informacją o niewypłacalności. Ale w zamian daje coś bezcennego: perspektywę końca. Wiesz, że za 3 lata koszmar się skończy.

Jeśli chcesz sprawdzić, czy kwalifikujesz się do upadłości i jak może wyglądać plan spłaty w Twojej sytuacji, przygotuj listę długów, dochodów i kosztów życia. Na tej podstawie da się szybko ocenić, czy to rozwiązanie ma sens i jakich skutków możesz się spodziewać.

Chcesz omówić sytuację swojej firmy?

Wyślij krótki opis problemu. Otrzymasz kierunek działania i możliwe scenariusze wyjścia z kryzysu.

Poufność od pierwszego kontaktu.